Jak w kilku krokach przygotować samochód na lato?

Kategorie NEWS,PORADY
Audi A5 i Q2

Wiosna to okres, który motywuje nas do uprzątnięcia mieszkania, domu, czy ogrodu. W ramach wiosennych porządków moglibyśmy jednak poświęcić też jeden dzień, na zadbanie o nasz samochód. Na co warto zwrócić uwagę? Sprawdźcie.

Tak, jak trzeba przygotować się wcześniej do warunków zimowych, tak samo trzeba być gotowym na cieplejsze miesiące. Może mamy ciekawy samochód, którym jeździmy tylko w sezonie. Może wyższe temperatury częściej przekonują nas do weekendowych wypadów. Warto więc wraz z nadejściem ciepłych dni i wiosennych porządków, zadbać też o samochód.

Sprawdźmy, o czym warto pamiętać.

Mycie samochodu

Mycie samochodu
fot. flickr.com/photos/msvg/

Chociaż latem drogi są względnie czyste, nasz samochód też będzie się dość często brudził. Jeśli bowiem częściej podróżujemy za miasto, a więc z nieco większymi prędkościami, na naszej szybie i pozostałych elementach w przedniej części samochodu, rozbije się sporo owadów. Tym więcej, im większe będą prędkości.

Zaschnięte owady są trudne do usunięcia, ale na wszystko jest sposób. Myjąc samochód na myjni bezdotykowej, możemy odczekać chwilę – na przykład minutę – po spłukaniu samochodu aktywną pianą. W ten sposób wszelkie zabrudzenia zdążą dobrze namoknąć, dzięki czemu łatwo je później spłuczemy.

Na tego typu myjniach często zdarzają się jednak spore kolejki, więc przedłużanie naszego mycia mogło by niektórych zdenerwować. Lepiej więc na myjnię jechać wieczorem, co ma zresztą też inną zaletę – samochód spokojnie wyschnie. Dlaczego to ważne? Suszenie w słońcu zostawi na lakierze ślady po kroplach wody. Słońce świecące na te krople mocno też rozgrzeje sam lakier. Jeśli osiągnie zbyt wysoką temperaturę, może stopniowo przyczyniać się do utraty głębi koloru i osłabienia warstwy ochronnej.

Pod żadnym pozorem nie powinniśmy próbować myć samochodu „na sucho”, czyli przecierając zabrudzenia suchą szmatką. Kurz i piach przyklejony do karoserii zadziała wtedy jak papier ścierny.

Dla dokładnych

Chcąc, by nasz samochód dobrze wyglądał, czasami zwykłe mycie nie wystarczy. Na kilkuletnim lakierze mogą pojawić się już jakieś niedoskonałości – na przykład małe rysy.

Jeżeli je zauważymy, a zależy nam na nieskazitelnym połysku lakieru, mamy dwie możliwości. Prostsza – udać się na mycie detailingowe, gdzie podczas polerowania z użyciem specjalnego płynu pozbędziemy się małych rys. Trudniejsza – wypolerować samemu. Trzeba się tu będzie wykazać też wytrwałością – nie należy to do najprostszych czynności, ale efekt może zrobić wrażenie.

Polerowanie to wbrew pozorom trudna sztuka. Każdy taki zabieg zabierze około 3 do 5 mikronów bezbarwnej warstwy lakieru. Warto więc wyposażyć się w miernik grubości lakieru i uważać, by nie zedrzeć go w całości. Polerowanie usunie małe, płytkie rysy, ale tzw. rysy głębokie sięgają znacznie niżej. Czasem więc lepiej dokonać korekty w inny sposób. Samochód powinien być też polerowany zaledwie kilka razy w ciągu całego cyklu życia.

Dlatego też w profesjonalnych studiach detailingowach po korekcie lakieru, nakłada się często powłokę ochronną, np. ceramiczną. Dodaje nam ona około 3 mikronów lakieru po utwardzeniu. Przyjmie mniej rys, a nawet jeśli się już pojawią, będziemy mogli je ponownie usunąć, bez obaw o oryginalny lakier.

W serwisie

Mechanik
fot. Emyr Jones

Jeśli nie zrobiliśmy tego po zimie, warto wybrać się do serwisu, który odpowiednio przygotuje nasz samochód do lata. Zimą czyhało na nasz samochód o wiele więcej niebezpieczeństw – przykryte śniegiem dziury, uderzające o zawieszenie bryły lodu… To wszystko nie pozostaje bez wpływu na nasze zawieszenie i układ kierowniczy. Serwis sprawdzi, czy wszystko jest w porządku.

A jeśli już zdecydujemy się skorzystać z pomocy profesjonalistów, poprośmy też o sprawdzenie układu hamulcowego i płynów eksploatacyjnych. Tarcze hamulcowe i klocki wystawione na działanie soli i różnic temperatur mogły się szybciej zużyć. Płyn hamulcowy ma tendencję do wchłaniania wilgoci. Jeśli do tego doszło, temperatura wrzenia płynu znacznie spadnie – a tym samym znacząco może obniżyć skuteczność hamulców. Serwis może zmierzyć temperaturę wrzenia płynu by zdiagnozować ewentualne zagrożenia w tym obrębie.

Jeśli nie używamy płynów całorocznych, warto rozważyć wymianę płynu w układzie chłodniczym. Niezłym pomysłem będzie też zaplanowanie wymiany oleju silnikowego na okres wiosenny.

W ten sposób przygotujemy silnik i pozostałe podzespoły na wysokie temperatury w lecie. Unikniemy więc przegrzania silnika i nieplanowanych awarii podczas podróży na urlop.

A co we wnętrzu?

Volkswagen T-Roc
fot. Volkswagen

Jeśli już więc zaczniemy mycie, możemy zadbać też o wnętrze. Odkurzać możemy tak często, jak tylko uznamy za potrzebne. Choćby codziennie, jeśli do swojego samochodu podchodzicie pedantycznie. Inaczej jest jednak z praniem tapicerki – powinniśmy sięgać po to dość rzadko, pozwalając materiałom dobrze wyschnąć. Wilgoć we wnętrzu mogłaby sprawić, że mocniej zaczną nam szybciej parować szyby. 

W przypadku starszych samochodów, często chcielibyśmy nadać pierwotny kolor czerniom, ale lepiej tu uważać. Przesadzanie ze środkami nabłyszczającymi nie tylko nie wygląda dobrze, ale jeśli od potraktowanej w ten sposób tapicerki odbije się światło słoneczne, może nas nawet oślepić. Warto więc sięgnąć po lepsze kosmetyki, które zakonswerwują czarne materiały, ale ich nie nabłyszczą.

By skórzana tapicerka służyła nam jak najdłużej, warto ją raz na 2-3 miesiące odświeżyć i zakonserwować. W przeciwnym wypadku, po paru latach stwardnieje i popęka. To bardzo wdzięczny materiał, ale wiąże się z takimi aspektami, jak wchłanianie zapachów, potu i właśnie wysychanie. Powinniśmy więc zadbać za pomocą specjalistycznych środków o jej odpowiednie nawilżenie, ale też o ochronę przed promieniami UV. W przypadku skóry zniszczonej, nie wszystko stracone – starszą skórę da się jeszcze polakierować i nadać jej pierwotny blask. To zadanie lepiej jednak zlecić specjalistom.

Klimatyzacja

Klimatyzacja schładza, ale też osusza powietrze. To też dlatego może – i nawet powinna być – używana przez cały rok. Jeśli korzystamy z niej tylko latem, przyspieszamy jej zużycie. Rzadkie używanie klimatyzacji może spowodować zatarcie jej najdroższego elementu – sprężarki. Przerwa w korzystaniu z tego układu nie powinna być większa, niż tydzień, nawet zimą.

Serwis klimatyzacji powinniśmy przeprowadzić przynajmniej raz w roku. Wiosna to dobry okres, by o nią zadbać i wybrać się do serwisu. Tam przeprowadzona zostanie kontrola szczelności i osuszenie układu, uzupełnienie czynnika chłodniczego,  ale też usunięcie grzybów i bakterii z toru nawiewu. Nie zaszkodzi też wymienić kabinowego filtra powietrza – on również wpływa na żywotność.

A co z kabrioletami?

Porsche 718 Boxster GTS
fot. Porsche

Lato to też okres, w którym na drogach pojawiają się najciekawsze samochody, które często nie wyjeżdżają na ulice zimą – klasyki, kabriolety i samochody sportowe. Kabriolet z miękkim dachem wygląda świetnie, ale o dach trzeba dbać, jeśli chcemy by przez długi czas wyglądał jak nowy i był wolny od uszkodzeń, czy nawet dziur.

Dbanie o dach zależy od jego rodzaju – tego, czy jest winylowy, jak w starszych samochodach, czy materiałowy – jak w nowszych, bardziej ekskluzywnych modelach. Winyl lub inne tworzywa sztuczne są dość proste w pielęgnacji. Wystarczy szampon samochodowy (bez dodatku wosku!), gąbka lub szczotka i dostęp do wody. Zmoczony dach myjemy szamponem – tyle! Podobnie, jak w przypadku mycia karoserii, dach również powinien wyschnąć w cieniu. Najlepiej, jeśli zetrzemy też wodę suchą szmatką z mikrofibry. By zapewnić sobie dłuższe miesiące świeżości, warto nałożyć środek z filtrem UV i powłoką hydrofobową. Dzięki temu przez większość czasu, jedyne co będziemy musieli robić, by utrzymać świeżość, to spłukiwanie dachu zimną wodą.

Dachy materiałowe wymagają o wiele więcej uwagi. Powinniśmy zacząć od odkurzenia materiału, by nie wcierać drobin kurzu w powierzchnię dachu. O ile, w przypadku dachów winylowych mogliśmy używać gąbki, tak do materiałowych używamy wyłącznie szczotki z miękkim włosiem. Nie mamy też dowolności, jeśli chodzi o dobór środków – muszą być dedykowane do tego typu dachów.

Nawilżony dach zmywamy szamponem za pomocą szczotki, przesuwając ją zgodnie z kierunkiem włókien. Po umyciu, spłukujemy delikatnie dach i pozostawiamy do wyschnięcia. Umyty, suchy dach możemy ponownie odkurzyć lub usunąć zabrudzenia za pomocą szerokiej taśmy klejącej lub klejącego wałka do ubrań. Na koniec zabezpieczamy dach impregnatem do dachów materiałowych. Dzięki temu, późniejsza pielęgnacja będzie o wiele prostsza.

Jeśli wybralibyśmy się kabrioletem na myjnię ciśnieniową, powinniśmy uważać, by nie trzymać lancy zbyt blisko dachu. Jeszcze dalej powinniśmy ją trzymać w okolicach uszczelek – i dotyczy to też samochodów ze składanym twardym dachem. W końcu to od nich zależy, czy jazda kabrioletem podczas opadów deszczu będzie równie przyjemna.

Jeden dzień na dobry początek lata

Audi RS3
fot. Audi AG

Zadbany samochód z pewnością odwdzięczy się dłuższą eksploatacją i zapewni bezpieczeństwo nasze i naszych bliskich. Będzie też jednak lepiej wyglądał i sprawi mniej problemów – a to przełoży się na przyjemniejsze podróżowanie.

Warto więc poświęcić chociaż jeden dzień, by doprowadzić samochód do porządku!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *