Volkswagen T-Roc – w miejskim stylu

Kategorie NEWS
Volkswagen T-Roc

SUV-y w mieście wydają się wam niepraktyczne? Możecie mieć rację – albo kupicie mniejszy samochód, albo będziecie ryzykować parkowanie parę ulic dalej – tam, gdzie znajdzie się odpowiednio duże miejsce parkingowe. Czy można temu zaradzić?

Volkswagen T-Roc

Zainteresowanie SUV-ami stale rośnie – także w Polsce. Coraz częściej zamiast klasycznych hatchbacków, limuzyn, czy kombi wybieramy podwyższone samochody. Mają przestronne wnętrza, spore bagażniki i zapewniają dobrą widoczność. Są praktyczne. Nic dziwnego, że zyskują naszą uwagę.

Jest z nimi jednak pewien problem. W większości to spore samochody. „Średniej wielkości SUV” zajmuje już trochę miejsca i mimo, że jego wysokie zawieszenie pozwala mu wjechać na wyższe krawężniki, to jednak najpierw trzeba znaleźć odpowiednio duże miejsce parkingowe.

Volkswagen T-Roc

A w miastach miejsca nie przybywa – wręcz odwrotnie. W dużych ośrodkach rośnie populacja, a wraz z nią liczba samochodów. Coraz ciężej znaleźć miejsce dokładnie tam, gdzie znajduje się cel naszej podróży. Często zresztą korki nie tworzą się przez nadmiar samochodów na drodze – a właśnie przez te, które stoją zaparkowane. Samochody jeżdżą w kółko, czekając aż zwolni się miejsce.

Jak więc wybrać samochód, by miał wszystko to, co SUV-y, a jednocześnie sprawdzał się w mieście?

Wybrać crossovera.

Volkswagen zaprezentował ostatnio nowy model – T-Roc – który bazuje na Volkswagenie Polo. Przyjrzyjmy się mu bliżej.

W miastach lubimy się wyróżniać

Mieszkańcy dużych miast często chcą się wyróżniać na tle pozostałych setek tysięcy osób. Mają na to różne sposoby – a jednym z nich może być właśnie samochód.

Volkswagen T-Roc jest w stanie to zapewnić. Do wyboru mamy 11 wyrazistych kolorów, ale do tego możemy je połączyć z białym, czarnym lub czerwonym dachem. Lakier skomponujemy z jednym z 9 wzorów felg w rozmiarach od 16 aż do 19 cali. Jeśli lubicie ekstrawagancję, możecie nawet zamówić felgi w kolorze… pomarańczowym!

Jeśli to za mało, możemy też wnieść trochę koloru do wnętrza. Panele na desce rozdzielczej i drzwiach są standardowo dość stonowane, ale w wersji Advance mogą przybrać kolor pomarańczowy, żółty lub niebieski. I to jeszcze nie wszystko – jest jeszcze 6 rodzajów tapicerki. Tutaj też jest dość ciekawie. Jest pomarańczowo-czarna skóra lub biało-czarne fotele z czerwonymi przeszyciami.

T-Roca naprawdę można skonfigurować tak, by latami nie spotkać drugiego takiego.

Jak w SUV-ie!

Czy crossover to SUV? Nie – o wiele bliżej mu do zwykłej osobówki, ale z SUV-ami dzieli wiele cech. T-Roc ma wyższy prześwit i wyżej zamontowane siedzenia. To przekłada się na wyższą pozycję za kierownicą.

Dzięki temu widzimy więcej, ale i siedzimy wygodniej. Takie ustawienie jest dla nas bardziej naturalne. Długie trasy nie męczą, krótkie tym bardziej. Ułatwione jest też wsiadanie i wysiadanie – bólu pleców na pewno się tu nie nabawimy.

Miejsca jest tu pod dostatkiem przynajmniej dla czterech osób – i ich bagażu. Bagażnik mieści 445 litrów.

T-Roc to samochód z 2017 roku, w dodatku dobrze wyposażony. Na jego pokład może trafić szereg naprawdę zaawansowanej technologii.

Zacznijmy od tej związanej z bezpieczeństwem. T-Roc ma światła LED do jazdy dziennej i sam przełącza się pomiędzy światłami długimi a mijania. Może też zresztą być wyposażony w Full LED.  Pomaga też ruszać pod wzniesienia, utrzymać pas ruchu i powie ci, kiedy powinieneś sobie zrobić przerwę. Sam też awaryjnie zahamuje, jeśli wykryje ryzyko kolizji z samochodem czy pieszym. Już w standardzie wersji Advance i Premium może też sam utrzymywać prędkość, dostosowywać ją do samochodu z przodu i utrzymywać od niego zadaną odległość.

A co wpływa na nasz komfort? Na przykład system Active Info Display, który zastępuje analogowe zegary. W ten sposób obok prędkości czy obrotów silnika możemy zobaczyć dużą mapę – nieocenione w miejscach, których nie znamy zbyt dobrze. Na środku konsoli zobaczymy ekran dotykowy systemu Composition Colour, Composition Media lub Discover Media. Tam też zobaczymy nawigację, wybierzemy stację radiową, zmienimy ustawienia samochodu, podejrzymy szczegółowe dane zużycia paliwa i wiele innych funkcji. Możemy też zresztą sterować tym systemem głosowo, wykorzystując naturalne komendy typu „Jestem głodny”, by zobaczyć listę pobliskich restauracji.

Volkswagen T-Roc

T-Roc obsługuje też połączenie przez Apple CarPlay lub Android Auto – możemy więc ekran telefonu przenieść na ekran systemu inforozrywki i w bezpieczny sposób korzystać z funkcji telefonu – wybierać playlisty na Spotify, podcasty, audiobooki, rozmawiać z Siri i tak dalej. Telefon możemy też ładować bezprzewodowo – wystarczy położyć go w przeznaczonym do tego miejscu. Tam też zadziała system wzmacniający sygnał komórki za pomocą anteny samochodu.

Witamy w XXI wieku.

Zaskakujące prowadzenie

Volkswagen T-Roc

Wszyscy spoglądamy w stronę samochodów sportowych – ich angażujące prowadzenie może być uzależniające. Samochody sportowe są jednak zazwyczaj niepraktyczne. Czy „zwykły” samochód może mieć choć trochę z takiego sportowca?

Może! Świetnym tego przykładem jest Volkswagen T-Roc, szczególnie z benzynowym silnikiem o mocy 190 KM. Zmiana biegów dwusprzęgłowej automatycznej skrzyni biegów trwa dziesiąte części sekundy. Silnik chętnie wkręca się na wysokie obroty, ale nie samochód nie traci przyczepności – czuwa nad tym napęd 4Motion i sportowo zestrojone zawieszenie.

A skoro już jesteśmy przy napędzie… T-Roc radzi sobie też w lekkim terenie. Napęd i działanie systemu ESP można dostosować, wybierając tryb drogowy, na śnieg lub offroad. W praktyce działa to zaskakująco dobrze. Tryb offroad włącza też asystenta zjazdu ze wzniesień – jeśli staczamy się z dość stromej góry, system ograniczy uślizg kół przy hamowaniu i powstrzyma samochód przed zbyt szybkim rozpędzaniem.

Volkswagen T-Roc

Jazda szybkim T-Rociem wciąga podobnie, jak jazda hot hatchami. W przeciwieństwie do większości sportowych hatchbacków, tutaj zabawa nie kończy się wraz z opadami deszczu czy śniegu. To też dzięki 4Motion nowej generacji, który potrafi przekazać nawet większość momentu na tylne koła i reaguje jeszcze przed wystąpieniem poślizgu. Ciągle analizuje nasz styl jazdy i jeśli przewidzi szansę na wystąpienie poślizgu – tak będzie żonglował momentem, by tego poślizgu uniknąć, jeszcze zanim do gry wkroczy ESP.

Ze sportem T-Roca łączy jeszcze coś… system Launch Control. Tryb Sport, lewa noga na hamulec, prawa na gaz – silnik utrzymuje około 4 tys. obrotów, by wystrzelić crossovera jak z procy zaraz po puszczeniu hamulca. Pierwsze 100 km/h pojawia się na liczniku już po 7,2 s!

Sportowy duch T-Roca wcale nie musi wiązać się z wysokim zużyciem paliwa. Przy spokojnej jeździe spali 8,4 l/100 km w mieście, 5,7 l/100 km w trasie i 6,7 l/100 km średnio. Częstsze i mocniejsze wciskanie gazu to około 11 l/100 km.

Multitalent 

Volkswagen T-Roc to samochód wielu talentów. Radzi sobie w terenie, potrafi jeździć jak sportowy samochód i jest praktyczny. Zaawansowana technologia dba o nasze bezpieczeństwo i komfort. W mieście błyszczy dzięki rozbudowanej personalizacji.

A do tego nie musi być drogi. Choć wersja z silnikiem 2.0 TSI, napędem 4Motion, skrzynią DSG i wyposażeniem linii Premium kosztuje 125 090 zł, to ceny zaczynają się już 78 390 zł. W ofercie są jeszcze silniki: 1.0 TSI 115 KM, 1.5 TSI 150 KM i 2.0 TDI 150 KM. Jeśli obawiacie się tego najsłabszego silnika – spokojnie. T-Roc jest lekki, waży zaledwie 1270 kg. Nawet z trzycylindrową jednostką napędową potrafi być dynamiczny.

Jeśli więc szukacie samochodu wszechstronnego, ale też nietuzinkowego – być może właśnie go znaleźliście. Zresztą, przekonajcie się sami – zapraszamy na jazdy próbne do salonów Porsche Inter Auto!

ZapiszZapisz

ZapiszZapisz

Volkswagen T-Roc – w miejskim stylu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *